Zamknij

Wałbrzych – miasto, w którym spotyka się cała Polska

. 10:40, 29.11.2025 Aktualizacja: 10:40, 29.11.2025
Skomentuj

Wałbrzych to nie tylko Stara Kopalnia, Zamek Książ las i góry. To przede wszystkim ludzie – a ci ludzie przyjechali tu dosłownie ze wszystkich stron dawnej i powojennej Polski, a nawet spoza niej. Kiedy zapytaliśmy czytelników na fb „Czy wiecie, skąd pochodzi Wasza rodzina?” W ciągu kilku dni kilkadziesiąt osób opowiedziało swoje rodzinne historie

Najczęściej powtarza się kilka kierunków: Kresy Wschodnie i dawne wschodnie województwa
 
Skąd przyjechali wałbrzyszanie? Borysław, Lwów i okolice, Wilno i Grodno, Równe, Tarnopol, Kostopol, Stanisławów, Kozowa…
 
To ogromna grupa. „Rodzice mieli w dowodach wpisane ZSRR, ale nigdy się z tym nie godzili” – wspomina Marian.
 
Mazury i Warmia
Kisielice, Olecko, Ełk, Iława, Jędrychowo, okolice Olsztyna – tu nagle okazało się, że pół dzielnicy Poniatów i Biały Kamień ma wspólne korzenie. „100 % zaburzanie, jak przyjechali, tak zostali” – śmieje się Grzegorz.
 
Centralna Polska i Mazowsze
Warszawa, Radom, Płock, Żuromin, Ostrołęka, Kurpie, Kozienice, Zwoleń, Włocławek, Wąbrzeźno, Częstochowa, Kalisz, Kutno, Sieraków Wielkopolski – to kolejna bardzo liczna grupa.
 
Wielkopolska, Kujawy, Pomorze, Toruń, Grudziądz, Aleksandrów Kujawski, Wronki, Gorzów Wielkopolski, Lubsko, Złocieniec, Trzebiatów, 
 
Południe i południowy wschód
Kielce, Lublin, Rzeszów, Przemyśl, Pruchnik, Jasło, Bieszczady, Tarnopol, Jawornik.
 
Francja to prawdziwy fenomen Wałbrzycha.
 
Po wojnie z Francji przyjechało tu zaskakująco dużo rodzin (często górników i ich bliskich). Agnieszka, Bożena, Balbina, Ewa, Sylwia, Grzegorz, Elżbieta – lista jest długa. „Francuzi wykopali wszystkich komuchów, a w Wałbrzychu była praca w kopalniach” – opowiada z humorem Sylwia.
 
Niemcy i mieszane korzenie
Pojawiają się też osoby z niemieckimi korzeniami (Mariusz, Daniel – ten drugi żartuje z „złotego pociągu” i zasiłków), albo mieszane polsko-niemiecko-francuskie.
 
Dlaczego Wałbrzych jest tak różnorodny?
 
Po 1945 roku Dolny Śląsk stał się wielkim tyglem. Przyjeżdżali tu repatrianci z Kresów, osadnicy z centralnej Polski, górnicy z Francji, ludzie szukający pracy w kopalniach i zakładach porcelany. Ktoś dostał nakaz osiedlenia, ktoś przyjechał „za chlebem”, ktoś za rodziną. W jednym bloku na Poniatowie czy Starym Zdroju mogli mieszkać obok siebie wilniuk, lwowiak, poznaniak i Francuz. I tak zostało do dziś – w genach wałbrzyszan jest cała Polska (i trochę Europy).
 
Co mówią sami mieszkańcy?
 
„Wałbrzych jest piękny i nie chciałabym nigdzie indziej mieszkać” – pisze Magda
 
„Byłem w różnych miejscach, ale tu jest wszystko, czego mi potrzeba” – dodaje Zbyszek.
 
„Kocham tę dzielnicę i moje miasto Wałbrzych” – wspomina dzieciństwo na Orkana Jadwiga, której rodzice przyjechali spod Wilna i Grodna.
 
Są też głosy nostalgii za tym, że młodzi coraz rzadziej pytają o korzenie. „Młodym takie tematy są niepotrzebne, bo zaśmiecają umysł” – zauważa Ryszard, ale zaraz Marta chwali się, że właśnie buduje drzewo genealogiczne aż do prapradziadka.
 
Podsumowanie
 
Wałbrzych to nie jest „typowo dolnośląskie” miasto. To miasto, w którym spotyka się Polska centralna z Kresami, Wielkopolska z Podlasiem, a nawet Francja z Afganistanem. To miasto, które powstało i trwa na bazie ludzkich historii – często trudnych, pełnych przeprowadzek, wojennej tułaczki i powojennego zaczynania od zera.
 
Wałbrzych to nie tylko miejsce na mapie. To kawał żywej, wielokulturowej Polski
 
(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%