Od nowego roku mieszkańcy Gminy Walim pożegnają się z wałbrzyskimi liniami autobusowymi nr 5 i 11. W ich miejsce gmina uruchomi trzy własne linie, które dowiozą pasażerów do ulicy Bystrzyckiej, gdzie będzie się można przesiąść do wałbrzyskiej komunikacji miejskiej
Zmiany to efekt zarówno wymogów prawnych, jak i dramatycznie spadającego zainteresowania dotychczasowymi połączeniami oraz wysokich kosztów, jakie ponosiła gmina.– Musimy doprowadzić stan prawny do zgodności z obowiązującym prawem. Nie możemy mieć jednocześnie dwóch linii wewnętrznych i jednocześnie Wałbrzycha jako organizatora komunikacji – tłumaczy wójt Adam Hausman w specjalnym nagraniu skierowanym do mieszkańców.
Drastyczny spadek liczby pasażerów
Z badań przeprowadzonych przez gminę wynika, że z komunikacji miejskiej korzysta już tylko ok. 8% mieszkańców (w 2017 r., gdy podpisywano umowę z Wałbrzychem, było to 17%). Z Walimia wyjeżdża i wraca średnio 180 osób dziennie (na 11 kursach),
z Dziećmorowic – 80 osób,
z Julianowa – zaledwie 2 osoby dziennie (na 4 kursach).
– Jeżdżą bardzo duże autobusy, które mogą zabrać około setki osób, a często jedzie dwie, trzy, pięć, sześć osób – podkreśla wójt. Roczny koszt dopłat do linii 5 i 11 wynosił dla gminy ok. 1,8 mln zł – to prawie 5% całego budżetu gminy, który wynosi 40 mln zł.
Nowa sieć – trzy linie zamiast dwóch
Od 2026 roku będą kursować trzy gminne linie:
Linia główna (16 kursów dziennie, o 5 więcej niż obecnie):
start na przemian z Walimia i Rzeczki → Walim → Jugowice → Olszyniec → Podlesie → Wałbrzych (centrum przesiadkowe Beethovena) → Dziećmorowice i z powrotem.
Linia „północna”:
Glinna → Michałkowa → Zagórze Śląskie → Niedźwiedzica → Jedlina-Zdrój → Podlesie → Wałbrzych (centrum przesiadkowe) → Dziećmorowice → droga techniczna → Nowy i Stary Julianów → Rusinowa → Glinna.
Linia do Lubachowa (zamiast pociągów do Świdnicy):
Walim → Jugowice → Zagórze Śląskie → pod Zaporę Lubachowską.
Ceny, które mają zachęcić do korzystania
Bilet jednorazowy na terenie gminy – 1 zł (niezależnie od odległości),
bilet miesięczny normalny – 40 zł,
bilet miesięczny uczniowski – 20 zł,
emeryci i renciści (na podstawie legitymacji) – darmowe przejazdy.
Bilet miesięczny będzie ważny na wszystkich trzech liniach.
Szacowany koszt funkcjonowania nowej komunikacji dla gminy to 400–500 tys. zł rocznie – czyli ponad trzykrotnie mniej niż obecnie.
Tło wałbrzyskie – kompromis po burzliwej debacie
Zmiany w Walimiu zbiegają się w czasie z przyjęciem przez Radę Miejską Wałbrzycha nowej uchwały dotyczącej przystanków dla komunikacji pozamiejskiej. Po miesiącach protestów i ostrych negocjacjach prywatni przewoźnicy zachowali możliwość zatrzymywania się na dwóch kluczowych przystankach przy ul. gen. Wł. Sikorskiego (w kierunku centrum) oraz na dziesięciu innych położonych na wlotach do miasta.– To kompromis, który pozwala nam nadal dowozić mieszkańców blisko centrum Wałbrzycha, zamiast zmuszać ich do przesiadek na odległych pętlach obwodowych – komentuje wójt Hausman.
„Nikt nie lubi zmian, ale ekonomia nas do nich zmusza”– Jeszcze raz podkreślam: jesteśmy zmuszeni do tych zmian. Ekonomia na nas wymusza – mówi wójt i apeluje o wyrozumiałość. – Robimy to po to, żeby komunikacja była tańsza dla mieszkańców i dla gminy, żeby było więcej kursów i żeby wszystko wreszcie było zgodne z prawem.
Uruchomienie nowych linii planowane jest na początek 2026 roku. Szczegółowe rozkłady jazdy mają pojawić się w grudniu, po rozstrzygnięciu przetargu na przewoźnika.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz