Wałbrzych ma dziś wszystko – od kultury po turystykę – ale nie wszyscy mogą z tego korzystać w równym stopniu. O mieście dwóch prędkości, dziedzictwie lat 90. i szukaniu nowej tożsamości mówi Roman Szełemej. To rozmowa o tym, dokąd zmierza Wałbrzych – i co wciąż go hamuje.
– Wałbrzych jest miastem dużego kontrastu – przyznaje prezydent. Z jednej strony statystyki pokazują rosnące dochody i rozwój, z drugiej – wciąż duża grupa mieszkańców zmaga się z problemami, które mają swoje źródło w transformacji lat 90. – My ciągle płacimy cenę tamtych czasów – podkreśla.
Miasto rozwija się dynamicznie: inwestuje przemysł, rośnie znaczenie turystyki, a Specjalistyczny Szpital im. dra Alfreda Sokołowskiego staje się jednym z największych pracodawców i filarów lokalnej gospodarki. Jednocześnie – jak zauważa Szełemej – nie wszystko nadąża za ofertą. – Czasami mam wrażenie, że oferta jest większa niż audytorium – mówi, wskazując na potrzebę budowania nowych nawyków i stylu życia mieszkańców.
Wałbrzych odchodzi też od swojej górniczej tożsamości. – Nowe pokolenie jest zupełnie inne – zaznacza prezydent, opisując miasto jako „tygiel kultur”, który dopiero definiuje siebie na nowo.
Czy to wystarczy, by mieszkańcy realnie zaczęli zarabiać więcej i żyć lepiej? – To proces – ucina krótko Szełemej.
Pełna rozmowa w materiale wideo.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz