Nie był to skok stulecia. Żadnej finezji, żadnej strategii. Po prostu – półka, kosmetyki i szybka decyzja: „biorę i wychodzę”. Problem w tym, że tym razem ktoś patrzył uważniej niż zwykle. We wtorkowy wieczór, około 18:30, w drogerii przy ul. Wieniawskiego na wałbrzyskim Podzamczu 37-letni mężczyzna próbował wynieść towar wart blisko 940 złotych. Nie zdążył. Zatrzymała go ochrona, a chwilę później był już w rękach policji. Przyznał się do winy. Towar wrócił na półki. Historia zamknięta? Niekoniecznie.