Sąd nie chce już być dla mieszkańców zamkniętą twierdzą z ciężkimi drzwiami, długimi korytarzami i językiem, którego bez tłumacza nie da się zrozumieć. W Świdnicy padła wyraźna deklaracja: ma być więcej otwartości, więcej informacji dla mediów i więcej działań pokazujących, że wymiar sprawiedliwości to nie tylko wyroki i paragrafy, ale też instytucja, która powinna umieć rozmawiać z ludźmi.