Wszystko zaczęło się jeszcze przed ósmą rano na Piaskowej Górze. Dzielnicowi z pierwszego komisariatu dostali zgłoszenie, że przy ulicy Broniewskiego leży nietrzeźwy mężczyzna. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, zastali 30-latka w stanie wyraźnego upojenia alkoholowego. Rutynowa kontrola osobista przyniosła jednak niespodziewany „prezent” – foliowe zawiniątko z suszem roślinnym. Test technika kryminalistyki nie pozostawił wątpliwości: to marihuana
Mężczyzna zamiast wrócić do domu, spędził kilkanaście godzin w policyjnej celi. W niedzielę usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Grozi mu za to do trzech lat pozbawienia wolności.
Tego samego dnia, około godziny 17:30, mundurowi z ogniwa interwencyjnego zapukali do drzwi jednego z mieszkań na Sobięcinie. Tym razem nie chodziło o interwencję domową – policjanci mieli konkretne informacje. W środku zastali 31-latka, a w jego mieszkaniu plastikowy pojemnik wypełniony suszem roślinnym.
Badanie potwierdziło to, co podejrzewali: kolejna porcja marihuany. I tym razem zatrzymany trafił na noc do policyjnego aresztu, a w niedzielę usłyszał identyczny zarzut z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – z tą samą groźbą do trzech lat więzienia.
To nie są jednorazowe akcje. Wałbrzyscy funkcjonariusze otwarcie mówią: nie będzie żadnej taryfy ulgowej. Codziennie patrolują ulice, sprawdzają podejrzane miejsca i reagują na każdy wiarygodny sygnał od mieszkańców. Dla osób, które zarabiają lub regularnie sięgają po narkotyki, ich komunikat jest prosty i klarowny: koniec pobłażania. Kolejne sprawy trafią teraz do sądu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz