Sport

Zamknij

VI Rajd Rowerowy dla Hospicjum - zwycięstwo serca nad dystansem

.ms 06:45, 10.05.2026 Aktualizacja: 06:59, 10.05.2026
Skomentuj VI Rajd Rowerowy dla Hospicjum - zwycięstwo serca nad dystansem

Gdy w sobotnie popołudnie, 9 maja, z kompleksu Dworzysko w Szczawnie-Zdroju powoli znikały ostatnie sylwetki rowerzystów, w powietrzu pozostało coś, czego nie da się zmierzyć w kilometrach. To wydarzenie było manifestacją życia. VI Rajd Rowerowy dla Wałbrzyskiego Hospicjum dobiegł końca, udowadniając po raz kolejny, że dobro ma niesamowitą siłę bezwładności – raz wprawione w ruch, rezonuje jeszcze długo po przekroczeniu linii mety.

Żółty manifest nadziei

Muzyka ucichła, uczestnicy rajdu wyjechali, jednak Dworzysko nie stało się puste. Pozostał na nim „żółty ślad” – setki żonkili, które dzięki współpracy z Leroy Merlin Polska stały się niemymi świadkami sobotniej solidarności. Żonkil, ten międzynarodowy symbol nadziei, przypomina o misji, która przyświeca organizatorom: opieka hospicyjna to nie tylko medycyna, to przede wszystkim obecność i godność.

Dzięki gościnności gospodarzy Dworzyska, kwiaty te wciąż zdobią wejścia do Kawiarni Szwajcarka i Chaty Grillowej. To nie jest zwykła dekoracja – to zaproszenie do dialogu. Każdy, kto wrzuci datek do puszki, może zabrać żonkila ze sobą. Dając odrobinę od siebie, zabierasz do domu symbol walki o drugiego człowieka. Bo przecież hospicjum to też życie – tętniące, barwne, choć wymagające szczególnej opieki i naszej wspólnej uważności.

38 kilometrów, które łączą pokolenia

Trasa wiodąca przez Szczawno-Zdrój, Wałbrzych i Boguszów-Gorce stała się na kilka godzin korytarzem dobrej energii. 38 kilometrów nie było wyzwaniem dla mięśni, lecz sprawdzianem dla serc. Na starcie nie było widać podziałów – zawodowi kolarze jechali ramię w ramię z całymi rodzinami i seniorami. To widok, który krzepi: świadomość, że na empatię nigdy nie jest za wcześnie ani za późno.

W Parku Rusinowa, gdzie zaplanowano odpoczynek, zamiast rywalizacji widzieliśmy wzajemne wsparcie. Każde napięcie mięśni, każda kropla potu przekładała się na realne wsparcie finansowe dla Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. To właśnie tam, w codziennej pracy lekarzy i wolontariuszy, te rowerowe kilometry zamieniają się w konkretną pomoc, przynoszącą ulgę i uśmiech pacjentom wałbrzyskiej placówki.

Meta, która staje się nowym początkiem

Finał w Dworzysku miał w sobie coś z atmosfery dawnych, dobrych festynów, gdzie wspólne ognisko i pieczenie kiełbasek były tylko pretekstem do bycia razem. Ale pod tą warstwą zabawy krył się głębszy sens. Puszki kwestarskie i kiermasz charytatywny budowały wrażliwość społeczną.

Organizatorzy rajdu od lat walczą z tabu otaczającym śmierć i umieranie. Sobotnie wydarzenie pokazało, że hospicjum to wspólnota miłości, profesjonalizmu i życia do samego końca. Dzięki takim inicjatywom oswajamy trudne tematy, pokazując, że wspólnie możemy sprawić, by ostatnie etapy wędrówki naszych bliskich były przepełnione spokojem.

Pamiętajmy: rajd się skończył, ale żonkile przed Szwajcarką wciąż czekają na Wasze gesty. 

[FOTORELACJA]959[/FOTORELACJA]

fot. Norbert Legat, Emilia Czyżewska

(.ms)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%