Zestresował się, bo wcześniej wypił piwo. Zamiast spokojnie zatrzymać się do kontroli drogowej, uderzył w zaparkowany samochód. Choć badanie wykazało, że był trzeźwy, i tak nie uniknął poważnych konsekwencji.
Kamiennogórscy policjanci podczas patrolu zwrócili uwagę na pojazd z niesprawnym oświetleniem. Postanowili zatrzymać go do kontroli na ul. Parkowej w Kamiennej Górze. Sytuacja przybrała jednak nieoczekiwany obrót — kierujący nie zareagował na sygnały i zamiast się zatrzymać, wjechał w prawidłowo zaparkowany samochód.
Jak tłumaczył 38-letni mężczyzna, bardzo się zestresował, ponieważ jakiś czas wcześniej wypił piwo i obawiał się, że może nie być trzeźwy. Badanie alkomatem nie wykazało jednak alkoholu w jego organizmie. Na tym jednak nie skończyły się problemy kierowcy.
W trakcie dalszych czynności wyszło na jaw, że mieszkaniec Kamiennej Góry nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Oznacza to, że oprócz odpowiedzialności za spowodowanie kolizji, odpowie również za prowadzenie auta bez prawa jazdy.
– Kierowanie pojazdem mechanicznym bez wymaganych uprawnień to czyn, za który sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywnę nie niższą niż 1500 złotych. Natomiast za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym na mężczyznę nałożono mandat karny – wyjaśnia mł. asp. Katarzyna Trzepak, oficer prasowy KPP w Kamiennej Górze.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz