Są przestępcy, którzy planują skoki życia. I są tacy, którzy kończą karierę szybciej, niż zdążą opuścić bramę budynku. Do tej drugiej kategorii bez wątpienia należy 22-latek, który w Wałbrzychu postanowił wzbogacić się metodą „na policjanta”. Plan był prosty – podszyć się pod funkcjonariusza, zmanipulować seniorkę i zniknąć z jej oszczędnościami. Problem polegał na tym, że prawdziwa policja była o krok przed nim.
Dzięki skutecznej pracy kryminalnych z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu finał tej historii okazał się wyjątkowo krótki – i bolesny dla oszusta.

„Akcja policyjna” zakończona… policyjną celą
Do zdarzenia doszło w czwartek po godzinie 18:00 na Piaskowej Górze. 22-letni mieszkaniec Kamiennej Góry zapukał do drzwi 79-letniej kobiety, przekonując ją, że bierze udział w tajnej operacji wymierzonej w przestępców. Pod pretekstem zabezpieczenia majątku odebrał od niej gotówkę i biżuterię o wartości blisko 70 tysięcy złotych.
Brzmi jak scenariusz znany z kronik policyjnych? Owszem. Z jedną różnicą – tym razem scenariusz zakończył się szybciej, niż oszust przewidział. Funkcjonariusze, którzy wcześniej otrzymali sygnał o planowanym przestępstwie, czekali na przestępcę pod budynkiem.
Gdy mężczyzna opuścił klatkę schodową z łupem ukrytym pod kurtką, wpadł prosto w ręce prawdziwych mundurowych. Można powiedzieć, że była to zasadzka doskonała – jedyna „policyjna akcja”, jaka faktycznie miała miejsce tego wieczoru.

Szybki awans – z oszusta na podejrzanego
Podczas zatrzymania funkcjonariusze zabezpieczyli dolary oraz złotą biżuterię. Całe mienie wróciło do właścicielki, a 22-latek trafił do policyjnej celi. Następnie usłyszał zarzut oszustwa i został doprowadzony do prokuratury. Zastosowano wobec niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.
Kariera „fałszywego funkcjonariusza” zakończyła się więc szybciej, niż zdążyła się na dobre rozpocząć.
Naiwność to broń oszustów – czujność to ich największy wróg
Sprawa ma charakter rozwojowy. Śledczy sprawdzają, czy zatrzymany działał sam oraz czy na jego koncie znajdują się inne podobne przestępstwa.
Policja przypomina przy tym o podstawowej zasadzie: prawdziwi funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, nie informują o tajnych akcjach i nie wysyłają „kurierów” po kosztowności. Każdy taki telefon powinien natychmiast wzbudzić podejrzenia.
Tym razem oszust liczył na łatwy łup. Zamiast niego otrzymał policyjne kajdanki i bardzo kosztowną lekcję. W świecie przestępców trudno o gorszą inwestycję.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz