Niektóre wystawy mają ambicję, by opowiadać historie zamiast tylko pokazywać eksponaty. Gabinet Osobliwości w Zamku Książ idzie właśnie tą drogą — i w lutym skręca w ciekawą stronę. Nowe eksponaty, nowe wątki i spotkania z ludźmi, którzy kolekcjonują nie rzeczy, lecz sensy.
Powrót do czasów, gdy ciekawość była luksusem
Gabinet Osobliwości wyrasta z tradycji osiemnastowiecznej kunstkamery — prywatnego muzeum arystokraty, które miało zachwycać, edukować i zadawać pytania. Meble, które dziś oglądają turyści, powstały właśnie do tego celu: by eksponować to, co niezwykłe, rzadkie i modne wśród elit.
Dzisiejsza wersja wystawy robi coś więcej. Łączy przeszłość z teraźniejszością, zapraszając do współpracy muzea i prywatnych kolekcjonerów. Dzięki temu historia przestaje być martwym zapisem, a zaczyna rozmowę.
Złoto: obsesja, symbol, technologia
Lutowe wydarzenia spina motyw złota — nieprzypadkowo. Złoto było nie tylko oznaką bogactwa, ale też materiałem znaczeń: w modzie, sztuce, nauce i władzy.
To właśnie ta „złota nić” prowadzi przez dwie lutowe prezentacje, pokazując, jak bardzo estetyka, technologia i polityka były ze sobą splecione już kilkaset lat temu.
Moda z wyższej półki. Dosłownie
7 lutego, godz. 17:00 — „Pociąg do złota”
Pierwsze spotkanie to opowieść o damskich akcesoriach, które dziś mogłyby uchodzić za dzieła sztuki użytkowej. Hanna Szudzińska pokaże przedmioty, w których złoto nie było dodatkiem, ale komunikatem: o statusie, guście i miejscu w społeczeństwie.

Parasole, rękawiczki, haftowane czepce, wachlarze z pawich piór — każdy z tych obiektów to drobna, lecz precyzyjna opowieść o epoce, w której moda miała znaczenie polityczne i towarzyskie.

Porcelana i tajemnice, których strzegło się jak złota
21 lutego, godz. 17:00 — europejska rewolucja na filiżance
Drugie spotkanie zabiera zwiedzających do czasów, gdy Europa gorączkowo próbowała dogonić Daleki Wschód w produkcji porcelany. Florian Radziej opowie o sekretach pierwszej receptury porcelany twardej i o arkanyzmie — systemie ochrony wiedzy, który dziś nazwalibyśmy przemysłowym szpiegostwem.

W witrynie zobaczymy najstarsze porcelany Augusta II Mocnego, w tym miniaturowe dzieła malowane złotem i kobaltem. Przedmioty małe, ale o ogromnym znaczeniu cywilizacyjnym.
Księga, która ratuje życie
Lutowe prezentacje uzupełnia obiekt, który mocno wykracza poza estetykę. To XVII-wieczny podręcznik położnictwa autorstwa Justyny Zygmuntówny — kobiety wybitnej, a dziś niemal zapomnianej.
Jej wiedza pomagała przy narodzinach elit, w tym przyszłego króla Augusta III. W tle pojawia się także postać Krystyny Eberhardyny — królowej Polski, której portret można zobaczyć w Zamku Książ. Tu historia przestaje być anonimowa, a zaczyna mieć twarze.

Dlaczego to działa?
Bo Gabinet Osobliwości nie udaje, że wszystko jest proste. Zamiast skrótów oferuje kontekst. Zamiast opisów — narrację. A zamiast „zwiedzania” — spotkanie z ludźmi, którzy wiedzą, dlaczego te rzeczy wciąż mają znaczenie.
Luty w Zamku Książ to propozycja dla tych, którzy lubią historię z pazurem, bez muzealnego szeptu i bez nudy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz