Wracamy do gorących tematów z naszego archiwum, którymi żył Wałbrzych kilkanaście lat temu. Przełom stycznia i lutego 2012 roku w Wałbrzychu upływał w bardzo burzliwym klimacie. Z końcem 2011 roku padła informacja o zamiarze przeorganizowania sieci szkół, co wiązało się z likwidacją kilku placówek. Dyskusje trwały tygodniami. Społeczności szkół wytypowanych do likwidacji były zbulwersowane, Rada Miejska podzielona, choć większość opowiadała się za tym rozwiązaniem, dlatego pojawiła się inicjatywa referendum o odwołanie Rady Miejskiej.
Roman Szełemej wkraczając do wałbrzyskiego Ratusza w 2011 roku, zapowiadał daleko idące zmiany w całym mieście i reformy, które miały podnieść Wałbrzych z kolan. Po uporaniu się z bałaganem w miejskich spółkach i uporządkowaniu pracy samego magistratu przyszła kolej na reorganizację miejskiej oświaty, jako obszaru, który pochłaniał jedną z największych części miejskiego budżetu.
20 grudnia podczas spotkania z dyrektorami szkół poinformowano o zamiarze likwidacji dwóch gimnazjów (nr 4 i 5) oraz czterech podstawówek (nr 12, 17, 19 i 31). Uruchomiło to falę protestów. Rodzice i nauczyciele wyszli na ulice. Jedna z największych manifestacji odbyła się w czasie miejskiej wigilii.
Prezydent Szełemej był jednak nieugięty i argumentował, że zmiany, które dla pewnych grup mogą wydawać się niekorzystne, są niezwykle ważne w kontekście ratowania całej miejskiej oświaty.
Zachęcamy do obejrzenia archiwalnego programu Gość Dnia Telewizji Wałbrzych, w którym Roman Szełemej pod gradem pytań tłumaczył swoje intencje, zarówno w kwestii szkół, jak i innych zmian, które jego zdaniem oddalały miasto od całkowitego upadku:
Ostatecznie po licznych konsultacjach zrezygnowano z planów likwidacji PSP nr 17 i PG nr 4 w dzielnicy Sobięcin. Za likwidacją pozostałych opowiedziała się większość radnych. Sprawa ta mocno podzieliła środowisko ówczesnego SLD, z którego część radnych mimo sprzeciwu ze strony tego ugrupowania zdecydowała się poprzeć likwidację. W efekcie opuścili oni szeregi tej partii. Część z nich w następnych wyborach wystartowała z Komitetu Romana Szełemeja, a po latach dołączyło do nich także kilka osób, które w 2012 roku protestowało przeciwko likwidacji.
Wobec takiej postawy większości radnych stowarzyszenie Wałbrzyszanie w Obronie Szkół wyszło z inicjatywą referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej. Pomysł wsparły środowiska PiS, Ruchu Palikota, SLD, Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej i stowarzyszenie Nowoczesny Wałbrzych. Mimo szeroko zakrojonej kampanii referendum okazało się porażką jego inicjatorów. Frekwencja była znikoma, bo zaledwie 7% uprawnionych wzięło w nim udział. Komitet zebrał wcześniej ponad 13 tysięcy podpisów pod wnioskiem o zorganizowanie referendum, ale do urn poszło zaledwie 6758 osób, a do odwołania rady potrzebnych było ponad 23,5 tys. głosów. To pokazało, że większość mieszkańców popierała trudne decyzje władz miasta, a sam Roman Szełemej w następnych wyborach w 2014 roku uzyskał rekordowy wynik 84% i wygrał je w pierwszej turze.
Dziś wałbrzyska oświata wygląda zupełnie inaczej niż 14 lat temu. Niemal wszystkie szkoły zostały wyremontowane, pojawiły się nowe boiska, a planach jest budowa zupełnie nowego budynku dla PSP nr 21. Po odzyskaniu grodzkości pod zarząd miasta wróciły szkoły średnie. Dzieciaki, które wówczas szły do pierwszej klasy, dziś są już dorosłe. Część z nich poszła na studia, cześć zapewne już pracuje, być może nawet nie pamiętając jaka wrzawa toczyła się w świecie dorosłych nad ich głowami.
Czy są wśród Was osoby, które pamiętają tamte wydarzenia? Jak oceniacie je z perspektywy czasu? Czy wałbrzyska oświata poczyniła postępy i poprawiły się warunki nauczania, czy Waszym zdaniem tamtych szkół nie należało likwidować? Czekamy na wasze komentarze.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz