Spytaliśmy czytelników komentarzy - Czy w Wałbrzychu żyje się lepiej niż 10 lat temu. Pojawiło się dużo komentarzy, od nostalgicznych wspomnień po fatalistyczne diagnozy „miasta umierającego”.
Dominujący ton jest jednak pesymistyczny, choć pojawiają się też głosy uznające pewne postępy.
Najczęściej powtarzany argument dotyczy dramatycznego wyludniania. Jeszcze około 2014–2015 roku Wałbrzych liczył blisko 114–115 tys. mieszkańców. Obecnie (stan na koniec 2024 i początek 2025) liczba ta spadła do około 98–99 tys., a według rejestrów meldunkowych nawet poniżej 90 tys. osób. To strata rzędu 15–20 tys. mieszkańców w ciągu dekady – mniej więcej tyle, ile liczy średniej wielkości osiedle.
Komentujący piszą wprost: „gdzie są ludzie?”, „miasto wymarłe po 17”, „pustka i ciemność”, „miasto emerytów i siedzących na socjalu”. Wielu podkreśla, że wieczorami ulice są niemal puste, brakuje młodzieży, a widoczna jest „dziura pokoleniowa”.Główną przyczyną exodusu jest według większości brak perspektyw dla młodych i wykształconych.
„Brak pracy dla ludzi po studiach”, „wszyscy muszą uciekać do Wrocławia”, „młodzi wyjeżdżają, bo tu nic nie ma”, „pracy jest mnóstwo… szkoda tylko, że nie chcą płacić jak należy” – to typowe zarzuty. Pojawia się też krytyka niskich płac, wykorzystywania pracowników, braku godziwych warunków. Stopa bezrobocia rejestrowanego w samym mieście w ostatnich latach oscyluje wokół 4,5–6,5%, co nie jest tragicznie wysokie w skali kraju, ale nie rekompensuje odczuwalnego braku atrakcyjnych ofert dla absolwentów.
Miasto straciło dawny przemysłowy charakter. Zamknięcie kopalń (proces trwający od lat 90., ale wciąż pamiętany jako punkt zwrotny) i brak nowych dużych zakładów pracy pozostawiło po sobie pustkę. Komentarze typu „po śmierci kopalni stacza się w dół”, „miasto wygaszane od lat 90.”, „nie ma fabryk, nie ma przyszłości” pojawiają się regularnie.
Z drugiej strony część mieszkańców zauważa poprawę wizualną i infrastrukturalną. „Wyremontowane miasto, ładny rynek, dużo zmian infrastruktury”, „obwodnica”, „galeria”, „Zielony Wałbrzych”, „parki kieszonkowe”, „kina działają”, „Filharmonia Sudecka, koncerty, mecze Górnika w Ekstraklasie”, „miasto ładniejsze i czystsze niż kiedyś” – takie głosy też się przewijają, choć są w mniejszości. Niektórzy dodają: „lepiej niż za komuny”, „dużo pozytywniej”, „zmieniło się bardzo dużo na lepsze”, „Wałbrzych jest pięknym miastem i cudownie się rozwija”.
Jednak nawet ci, którzy widzą plusy, często zaznaczają, że zmiany są powierzchowne lub zbyt wolne. Centrum handlowe z zamkniętymi boksami, puste lokale na rynku, brak miejsc życia nocnego dla młodzieży, komunikacja miejska, rosnące ceny – to kontrargumenty, które szybko gaszą optymizm.
Część osób ironizuje lub radzi po prostu wyjechać. Podsumowując nastroje z komentarzy: dla większości wałbrzyszan ostatnie 10 lat to okres pogłębiającego się kryzysu demograficznego i braku perspektyw, mimo pewnych inwestycji w przestrzeń publiczną i estetykę miasta. Wałbrzych pozostaje miastem o ogromnym potencjale – piękne położenie w górach, zamki, lasy, turystyka – ale w oczach wielu mieszkańców ten potencjał jest marnowany, a szansa na powrót do dawnej witalności oddala się z każdym rokiem. Czy to nieodwracalny trend, czy da się go jeszcze odwrócić – na to pytanie w komentarzach odpowiedzi nie ma.
Wszystkie komentarze znajdziesz tutaj
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz