Wiadomości

Zamknij

Gostków. Żaby zasypywane żywcem. I cisza przysypana przez gruz

.ms 08:15, 19.04.2026 Aktualizacja: 08:17, 19.04.2026
Skomentuj Gostków. Żaby zasypywane żywcem. I cisza przysypana przez gruz

W Gostków (gm. Czarny Bór) dzieje się coś, co trudno nazwać inaczej niż przyrodniczym skandalem. W samym środku sezonu rozrodu spuszczono wodę ze stawu, a teraz jego dno – razem z tysiącami żywych płazów – zasypywane jest gruzem. Tak po prostu. Bez pauzy. Bez refleksji. Bez reakcji.

Rozród? Nieważne. Liczy się „porządkowanie terenu”

To nie jest moment przypadkowy. Wiosna to dla żab i ropuch czas kluczowy – migracje, składanie skrzeku, walka o przetrwanie gatunku. Właśnie wtedy ktoś uznał, że najlepszym pomysłem będzie opróżnienie zbiornika i rozpoczęcie jego likwidacji.

Efekt? Błotna pułapka. Setki, a raczej tysiące osobników uwięzionych bez możliwości ucieczki. Część już nie żyje. Kolejne giną na naszych oczach – przygniecione, zasypane, zostawione same sobie.

Prawo swoje, rzeczywistość swoje

W Polsce płazy są objęte ochroną gatunkową. W dokumentach planistycznych dla tego obszaru czarno na białym zapisano obecność żaby trawnej, ropuchy szarej i zielonej. To nie jest więc „zwykły staw”, który można zasypać, bo komuś przeszkadza. To siedlisko. Element ekosystemu. Miejsce życia. A jednak – ciężarówki z gruzem wjeżdżają, prace trwają, a żaby znikają pod kolejnymi warstwami ziemi.

Instytucje wiedzą. I co dalej?

Sprawa trafiła do:

  • Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska
  • Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska
  • Wody Polskie
  • władz lokalnych

Lista jest długa. Problem w tym, że na miejscu niewiele się zmienia. Prace – według relacji – idą dalej. I tu pojawia się najtrudniejsze pytanie: czy żaby, kręgowce lądowo-wodne, stanowiące ewolucyjnie pierwszą grupę czworonogów, muszą zginąć, bo to jakieś odległe od człowieka elementy ewolucji?

Kto za to odpowiada?

Na dziś pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi:

  • kto podjął decyzję o zasypaniu stawu,
  • czy były zgody środowiskowe,
  • czy ktokolwiek sprawdził, co znajduje się w środku sezonu rozrodu na dnie zbiornika.

Bo jeśli nie – to nie mówimy o „niedopatrzeniu”. To świadome ignorowanie podstawowych zasad ochrony przyrody.

To nie jest „tylko żaba”

Łatwo wzruszyć ramionami. „To tylko żaby”. Tyle że to właśnie od takich „tylko” zaczyna się rozmontowywanie lokalnych ekosystemów. Dziś staw. Jutro kolejny. A potem zdziwienie, że coś w przyrodzie przestało się zgadzać i nie działa. Gostków to nie jest pusty punkt na mapie. To obszar, który w dokumentach planistycznych ma przypisaną wartość przyrodniczą. Ktoś tę wartość właśnie przysypuje – warstwa po warstwie gruzem.

Będą odpowiedzi?

Do sprawy wrócimy. Zapytamy władze gminy Czarny Bór o konkretne decyzje, zgody i powody, dla których staw znika właśnie teraz. Bo jeśli system ochrony przyrody działa tylko na papierze, to pytanie nie brzmi już „co się stało w Gostkowie”, tylko „gdzie kończy się odpowiedzialność, a zaczyna obojętność”.

(.ms)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%