Niebezpieczne wykroczenie drogowe szybko przerodziło się w poważne kłopoty. 40-letni kierowca zatrzymany przez policję w Kamiennej Górze nie tylko zignorował sygnalizację świetlną, ale – jak się okazało – w ogóle nie powinien siadać za kierownicą.
Do zdarzenia doszło w środę 15 kwietnia rano. Policjanci ruchu drogowego patrolowali ulice Kamiennej Góry, gdy zauważyli kierowcę, który przejechał przez skrzyżowanie ulic Jana Pawła II i Bohaterów Getta na czerwonym świetle.
To jedno z najbardziej niebezpiecznych wykroczeń drogowych, które może prowadzić do poważnych wypadków. Funkcjonariusze natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu pojazdu do kontroli.
Za kierownicą siedział 40-letni mieszkaniec powiatu wałbrzyskiego. Już od początku interwencji mężczyzna zachowywał się nerwowo, co wzbudziło podejrzenia policjantów. Szybko okazało się, że przejazd na czerwonym świetle to najmniejszy z jego problemów.
Podczas sprawdzenia w systemach wyszło na jaw, że 40-latek ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. To oznacza, że w ogóle nie powinien znajdować się za kierownicą.
Dodatkowo funkcjonariusze przeprowadzili test na obecność środków odurzających. Wynik wskazał na obecność amfetaminy lub jej pochodnych w organizmie kierowcy.
Mężczyzna próbował tłumaczyć swoje zachowanie, twierdząc, że wsiadł do auta „tylko na chwilę” i chciał jedynie szybko wrócić do domu. Takie wyjaśnienia nie mają jednak znaczenia w obliczu obowiązujących przepisów.
40-latek będzie teraz odpowiadał za swoje czyny przed sądem. Za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów oraz kierowanie pod wpływem środków odurzających grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz