Ponad 270 rodzin w Wałbrzychu zyskało realną szansę na wyjście z pętli zadłużenia i powrót do uregulowanych relacji z miastem. Podsumowano efekty ubiegłorocznej uchwały o restrukturyzacji długów lokatorskich. Stawka jest wysoka – w grę wchodzi umorzenie blisko 12 milionów złotych zaległości.
Program restrukturyzacji zadłużenia, zainicjowany uchwałą Rady Miasta z września 2025 roku, nie był pierwszą tego typu inicjatywą w Wałbrzychu, ale – jak podkreślają władze – okazał się niezwykle potrzebny. To „wyciągnięcie ręki” do osób, które z przyczyn losowych, zdrowotnych czy społecznych wpadły w spiralę długów, z której samodzielnie nie były w stanie wyjść ze względu na narastające odsetki.
Choć termin „abolicja” kojarzy się z bezwarunkowym darowaniem win, wałbrzyski program oparto na konkretnych wymaganiach. Aby skorzystać z umorzenia 85% długu, lokator musiał spełnić szereg warunków.
– To nie jest proste „płacę 15% i wymazujemy resztę”. Te osoby muszą przez następny rok płacić regularnie czynsz. Dopiero wtedy 85% jest umarzane – wyjaśnia Roman Szełemej, Prezydent Wałbrzycha. – Mamy tu dwa cele. Grupa 272 najemców zaczyna płacić regularnie, a miasto otrzymuje jednorazowy zastrzyk gotówki. Dodatkowo te osoby odzyskują tytuł prawny do lokalu, co pozwala im na nowo ułożyć swoje życie.

Zainteresowanie programem było znaczące. Od września do końca grudnia złożono 346 wniosków. Po weryfikacji kryteriów (m.in. zadłużenie powyżej 6 tysięcy złotych), pozytywnie rozpatrzono 333 z nich, co ostatecznie przełożyło się na zawarcie 272 ugód.
– Kwota zaległości, jaką będziemy mogli umorzyć, jeśli wszyscy wywiążą się ze swoich zobowiązań, to 11 674 586 złotych – wylicza Remigiusz Łatka, Prezes Miejskiego Zarządu Budynków w Wałbrzychu. – To realny sukces. Widzieliśmy duży entuzjazm wśród osób podpisujących porozumienia. Często byli to ludzie, którzy odziedziczyli dług po zmarłych rodzicach lub tacy, których sytuacja życiowa po latach trudności wreszcie się ustabilizowała.
Już teraz efekty finansowe dla budżetu miasta są widoczne. Z tytułu wpłat 15% zaległości (warunek konieczny do wejścia w program) miasto uzyskało 1,1 mln zł. Dodatkowo, regularnie opłacany czynsz przez uczestników programu przyniósł kolejne 1,5 mln zł w okresie od września do kwietnia.

Nowoczesne budownictwo i stare długi
Prezydent Szełemej zwraca uwagę na ciekawą zależność: w nowym budownictwie problem długów praktycznie nie istnieje. W budynkach przy ul. Traugutta, Staszica czy Jana Pawła II ściągalność czynszów wynosi blisko 100%. Problem stanowią jednak zaległości narosłe jeszcze w latach 90. i na początku lat dwutysięcznych.
– Ciągle mamy bagaż najtrudniejszych lat, kiedy sytuacja materialna najemców była tragiczna. Taki program jest dla nich mobilizacją – dodaje prezydent.

Mimo sukcesu abolicji, miasto nie rezygnuje z windykacji wobec osób, które nie chcą współpracować. Przewodniczący Rady Miejskiej, Krzysztof Kalinowski, zaznacza, że gmina dysponuje nakazami zapłaty na kwotę ponad 120 milionów złotych (przy całkowitym długu szacowanym na 150 mln zł). Wskazuje jednak na luki w prawie krajowym, które utrudniają odzyskiwanie należności.
– Wystąpiliśmy z petycją do Ministerstwa Sprawiedliwości o możliwość egzekucji z najniższej krajowej. Obecne przepisy są krzywdzące dla miasta, ale i dla samych seniorów – z najniższej emerytury komornik może ściągać długi, a z najniższej krajowej pensji już nie – zauważa Kalinowski. – Każda osoba, która dzięki abolicji wychodzi z „matni zadłużenia”, to dla nas wartość dodana. Chcemy, by mieszkańcy mogli spokojnie żyć w swoich lokalach, mając uregulowaną sytuację prawną.

Władze Wałbrzycha zapowiadają, że efekty programu będą dalej monitorowane, a kolejna podobna inicjatywa może zostać rozważona za kilka lat, zależnie od potrzeb mieszkańców i kondycji finansowej miasta i MZB. Na ten moment 272 rodziny wracają na ścieżkę „normalności”, co prezydent określa jako sukces zarówno społeczny, jak i finansowy.
MZB przypomina, że osoby, które nie zakwalifikowały się do abolicji na przykład z powodu zadłużenia niższego, niż 6000 zł, mogą korzystać z innych metod obniżenia zobowiązań, jak na przykład odpracowanie długu. Przy przejściowych trudnościach spłatę długu można też rozłożyć na raty. MZB zachęca do indywidualnych konsultacji, w których urzędnicy pomogą wskazać ścieżkę naprawczą, by nie napędzać spirali zadłużenia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz