Gdyby zapytać dorosłych, jak wspominają Dzień Dziecka ze swoich szkolnych lat, większość wymieni pewnie uroczysty apel, może festyn i colę w plastikowym kubku oraz drożdżówkę, w najlepszym wypadku – wyjście do kina na film, który i tak mało kogo interesował. Wałbrzych postanowił jednak pójść zupełnie inną drogą. Tegoroczne święto najmłodszych pod hasłem „Wałbrzych – Moje Miasto” pokazało, że dziecięcą energię zamiast zamykać w sztywnych ramach, warto po prostu uwolnić. A najlepszym do tego miejscem okazał się kompleks Aqua Zdrój i sport.
Zamiast cukrowej waty i nudnych przemówień – postawiono na pot, uśmiech i czystą, sportową rywalizację. I był to strzał w dziesiątkę.
Miasto na sportowej fali
Trudno wyobrazić sobie lepszy moment na zarażenie młodych ludzi pasją do ruchu niż dzień, w którym uwaga wszystkich skupiona jest właśnie na nich. Kompleks Aqua Zdrój na kilka godzin zamienił się w tętniący życiem, wielodyscyplinarny stadion. Pomysł był prosty: pokazać pełen wachlarz możliwości, jakie daje Wałbrzych.
– Na nasz apel odpowiedziały praktycznie wszystkie wałbrzyskie kluby – mówił z satysfakcją wiceprezydent Kacper Nogajczyk, wskazując na tętniący życiem plac. – Mamy piłkarzy, siatkarzy, bokserów, minersów, lekkoatletów i klub rowerowy. Każde dziecko, każda młodzież znajdzie tu aktywność dla siebie.
Kluczem do sukcesu nie były jednak same pokazy mistrzów, a interakcja. Dzieci nie stały za barierkami – one były w centrum wydarzeń. Biegając od stanowiska do stanowiska, zbierały pieczątki za podjęte wyzwania, a co pół godziny na najaktywniejszych czekały nagrody. Od basenowych animacji po rowerowe slalomy – Aqua Zdrój udowodnił, że ma infrastrukturę skrojoną pod wielkie emocje.
Pierwszy krok na ringu, czyli lekcja charakteru
Jednym z największych zaskoczeń – i jednocześnie najbardziej obleganych punktów imprezy – była strefa przygotowana przez klub Imperium Boxingu. Dyscyplina, która dorosłym kojarzy się z twardą walką, w oczach dzieci stała się fascynującą przygodą. Samo włożenie wielkich, skórzanych rękawic dla wielu maluchów było przeżyciem, które zapamiętają na długo.
Krzysztof Sadłoń, szef Imperium Boxingu, patrzył na to z uśmiechem, ale i z trenerską pasją. Dla niego i jego ekipy to coś więcej niż piknikowa zabawa – to misja.
– Chcemy pokazać, że boks to piękna dyscyplina, bardzo szlachetna i klasyczna – tłumaczył Sadłoń, podczas gdy za jego plecami kolejne dzieciaki z przejęciem wyprowadzały swoje pierwsze ciosy w tarczę. – Przychodzą starsi i młodsi, pytają, próbują. Szukamy nowego narybku. Dla wielu z nich to pierwszy, unikalny kontakt z tym sportem.
I właśnie o to w tym wszystkim chodziło. Założeniem tej imprezy nie było odhaczenie kolejnego punktu w kalendarzu miejskich wydarzeń, ale rzucenie iskry. Kto wie, ilu młodych wałbrzyszan, którzy w ten weekend po raz pierwszy kopnęli piłkę pod okiem trenera, założyło rękawice bokserskie czy wskoczyło do basenu z profesjonalnymi instruktorami, właśnie odnalazło swoją życiową pasję?
Kapitał na przyszłość
Sportowy Dzień Dziecka w Wałbrzychu pokazał ważną rzecz: dzisiejsza młodzież wcale nie musi spędzać całych dni przed ekranami smartfonów. Trzeba jej tylko dać alternatywę – atrakcyjną, dynamiczną i podaną z pasją.
Kiedy dopisuje pogoda, lokalne kluby grają do jednej bramki, a przestrzeń taka jak Aqua Zdrój wypełnia się autentyczną energią, zyskują wszyscy. Miasto pokazało, że potrafi bawić mądrze. A dzieci? One po prostu wybiegały sobie wspaniałe wspomnienia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz