Wiadomości

Zamknij

W dawnej hucie szkła powstanie Huta Dźwięku

Przemysław Tokarski Przemysław Tokarski 12:27, 17.06.2026
Skomentuj W dawnej hucie szkła powstanie Huta Dźwięku P.Tokarski

Przez dziesięciolecia Piaskowa Góra kojarzyła się z blaskiem szkła i szumem wielkich pieców hutniczych. Dziś, po latach ciszy, w mury zabudowań dawnego zakładu ma szansę powrócić życie, ale nie będzie temu towarzyszył hałas ciężkich maszyn przemysłowych. Projekt „Huta Dźwięku” to nie tylko pomysł na nowy klub muzyczny, ale przede wszystkim próba walki z utartym stereotypem, że w Wałbrzychu „nic się nie dzieje”, a młodzi ludzie nie mają tu dla siebie miejsca. Rozmawiamy z twórcami tej inicjatywy, którzy chcą udowodnić, że przemysłowa tożsamość miasta może stać się fundamentem nowoczesnej kultury.

„Lustrzanka” – od potęgi do wygaszenia ostatniego pieca

Historia wałbrzyskiej huty szkła, przez pokolenia nazywanej potocznie „Lustrzanką”, rozpoczęła się w 1868 roku z inicjatywy kupców Stenzela i Briera. Wybór Piaskowej Góry na lokalizację fabryki był genialnym posunięciem biznesowym – pod ziemią kryły się tam unikalne złoża piasku polodowcowego, który stał się fundamentem sukcesu przedsiębiorstwa. Gdy stery przejął wybitny magnat przemysłowy Carl Tielsch, zakład zyskał dostęp do najnowszych technologii, a fuzja z międzynarodowym koncernem Saint-Gobain na początku XX wieku uczyniła hutę jednym z liderów branży szklarskiej w tej części Europy.

W swojej bogatej, choć momentami trudnej historii – naznaczonej m.in. mrocznym okresem II wojny światowej i pracą przymusową na rzecz przemysłu zbrojeniowego – huta miała też swój złoty wiek. Były to lata 60. XX wieku, gdy wałbrzyskie szkło oraz kultowe słoiki typu „weki” trafiały na stoły w aż 46 krajach świata. Niestety, transformacja ustrojowa przyniosła nagły kryzys. W 1991 roku, na skutek zadłużenia, zakładowi odcięto dopływ gazu, co zmusiło zarząd do ostatecznego wygaszenia pieców. Choć produkcję wyrobów szklanych do 2004 roku kontynuowała jeszcze firma Żan-Pol, teren huty ostatecznie uległ rozdrobnieniu i został podzielony między podmioty niezwiązane z jej pierwotnym profilem. Dziś ta przestrzeń stoi u progu nowej rewolucji – tym razem kulturalnej.

Nowe tętno w starych murach

Pomysł na ożywienie poprzemysłowych obiektów narodził się z potrzeby wypełnienia luki na kulturalnej mapie Wałbrzycha. Twórcy projektu chcą tchnąć nowe życie w historyczne mury i pokazać, że miasto ma ogromny potencjał, z którego nie trzeba uciekać do Wrocławia czy Świdnicy.

– Jest to stara fabryka, pozostałości po hucie szkła. Chcemy nadać temu miejscu zupełnie nowe rzeczy – wyjaśnia Paweł Dębicki, właściciel i pomysłodawca przedsięwzięcia. – Chcemy zainwestować, żeby młodzież nie uciekała nam z miasta. Mam tutaj duży projekt, który chcemy zrealizować w najbliższym możliwym terminie.

Sama nazwa – Huta Dźwięku – wprost odwołuje się do industrialnych korzeni. Jak podkreśla Paweł Dębicki, nie chodziło o odcięcie się od przeszłości, lecz o kreatywne przetworzenie dziedzictwa:

– Nazwa powstała właśnie ze względu na to, że to są stare tereny huty. Dlatego chcieliśmy nawiązać do tradycji i iść w tę niszę.

Przestrzeń, która łączy pokolenia

„Huta Dźwięku” nie zamierza być kolejną, klasyczną dyskoteką o jednowymiarowym profilu. Projekt zakłada stworzenie wielofunkcyjnego centrum rozrywkowo-kulturalnego, które będzie rozwijać się stopniowo. Już w połowie lipca planowane jest otwarcie pierwszej, górnej sali, gdzie dominuje nowoczesna oprawa multimedialna i wysokiej jakości nagłośnienie.

– Mamy ambitne plany co do samych multimediów tutaj wewnątrz lokalu – zdradza Dawid Kobylański - DJ Felix Extensa, odpowiedzialny za ofertę muzyczną oraz nadzór nad stroną wizualną inwestycji. – Chcemy, aby goście, którzy tutaj trafią, byli zadowoleni. Inwestujemy w jedne z lepszych efektów. Tak samo zadbamy o to, żeby system audio porywał na parkiet wszystkich, aby to brzmienie było jakościowe.

Na tym plany się jednak nie kończą. Twórcy przewidują uruchomienie drugiej, dolnej sali, w której królować będzie spokojniejszy klimat muzyczny dedykowany “starszym rocznikom”. Ważnym elementem ma być również zagospodarowanie terenu plenerowego na eventy na wolnym powietrzu oraz otwarcie tzw. „lochów” – klimatycznego pubu, który w przeciwieństwie do weekendowych sal klubowych będzie działał przez cały tydzień, serwując jedzenie i napoje.

– Będzie to klub muzyczny z muzyką, która będzie łączyła różne pokolenia – z muzyką klubową, jak i ze znanymi remiksami – zapowiada Dawid Kobylański.

– Celujemy w dwa klimaty muzyczne, a na plenerach będziemy po prostu grali już wszystko dla każdego. W lokalu tym będą odbywały się również różnego typu eventy. Nie poprzestajemy tylko na działalności typowo dyskotekowej czy muzycznej. Będziemy organizować różne wydarzenia: koncerty czy nawet walki sportowe – dodaje Paweł Dębicki.

„Huta Dźwięku” to inicjatywa, która może stać się ważnym elementem rewitalizacji społecznej Wałbrzycha. Pokazuje, że zamiast wyburzać postindustrialne obiekty lub przeznaczać je wyłącznie na cele produkcyjno-magazynowe, można stworzyć z nich tętniące życiem centrum integracji społecznej. Otwarcie pierwszego etapu planowane jest już w połowie lipca tego roku. Kolejne atrakcje będą dodawane sukcesywnie w ramach postępów prac remontowych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%