Wracamy do sprawy agresywnego mężczyzny, który atakował kobiety na ulicach Kamiennej Góry. Mężczyzna został najpierw zatrzymany 26 stycznia przez policję, ale prokuratura nie zgodziła się na jego aresztowanie. W minioną środę został zatrzymany ponownie. Czy tym razem uda się go posadzić za kratami
Przypomnijmy: 26 stycznia kamiennogórscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o zaczepianie i pobicie kobiet na ulicach tego miasta. Wówczas policja dysponowała zeznaniami trzech pokrzywdzonych. 30-latkowi postawiono zarzuty związane z groźbami karalnymi, znieważeniem, naruszeniem nietykalności cielesnej, spowodowaniem obrażeń oraz zniszczeniem mienia.
Choć według policyjnej kartoteki podobne czyny zdarzały mu się wcześniej, prokurator nie zdecydował się na areszt, tylko na dozór policyjny i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych.
[ZT]22898[/ZT]
Tym razem, jak informuje rzecznik kamiennogórskiej policji mł. asp. Katarzyna Trzepak, po ujawnieniu czwartej ofiary, mężczyzna został ponownie zatrzymany w środę 4 lutego i ujawniono przy nim kilka porcji metamfetaminy.
Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zebranym przez kamiennogórskich policjantów, Sąd Rejonowy w Kamiennej Górze przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej w Kamiennej Górze oraz Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze i zastosował wobec 30-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
- Sprawa ma charakter rozwojowy. Apelujemy do osób, które mogły paść ofiarą tego mężczyzny lub były świadkami podobnych zdarzeń, o niezwłoczny kontakt z Komendą Powiatową Policji w Kamiennej Górze. Każda informacja może mieć istotne znaczenie dla dalszego postępowania - mówi mł. asp. Katarzyna Trzepak.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz