Zamknij

Lipiec przyniesie nowy obowiązek. Część kierowców będzie musiała to mieć w samochodzie

Źródło: wnp.pl 13:00, 13.01.2026
Skomentuj Fot. Daniel Wiśniewski / siecportali.pl Fot. Daniel Wiśniewski / siecportali.pl

Zmiana, która może zaskoczyć tysiące firm i kierowców. Od lipca 2026 roku część samochodów bez jednego urządzenia nie będzie mogła legalnie wyjechać za granicę.

Jak podaje portal wnp.pl, od 1 lipca 2026 roku w Unii Europejskiej zacznie obowiązywać nowy wymóg dla pojazdów wykorzystywanych w międzynarodowym transporcie drogowym rzeczy.

Chodzi o samochody o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 do 3,5 tony, które będą musiały zostać wyposażone w tachograf.

Koniec wyjątków dla busów

Przez lata tzw. busy funkcjonowały na innych zasadach niż ciężarówki. Brak obowiązku rejestrowania czasu jazdy i odpoczynku kierowców był jedną z przyczyn ich ogromnej popularności w transporcie międzynarodowym. Teraz to się zmieni – lekki transport zostanie objęty regułami znanymi z „dużej” branży.

Bez zamontowanego tachografu wykonywanie przewozów międzynarodowych po 1 lipca 2026 roku będzie po prostu nielegalne.

Kogo dokładnie dotyczą zmiany?

Nowe przepisy nie obejmują transportu krajowego ani prywatnych użytkowników samochodów. Dotyczą wyłącznie firm realizujących międzynarodowy transport rzeczy pojazdami o DMC 2,5–3,5 tony.

Według danych Główny Inspektorat Transportu Drogowego, w Polsce takich pojazdów jest niemal 38 tysięcy. Segment ten od lat rośnie, przejmując zlecenia, których nie opłaca się realizować ciężarówkami.

Dlaczego Unia zmienia przepisy?

Celem nowych regulacji jest ujednolicenie zasad czasu pracy kierowców i zwiększenie kontroli nad rynkiem transportowym. Dotychczas busy pozostawały poza realnym nadzorem, co – zdaniem unijnych regulatorów – prowadziło do nadużyć i nierównej konkurencji.

Od lipca 2026 roku czas jazdy, przerwy i odpoczynki kierowców busów mają być kontrolowane na takich samych zasadach, jak w transporcie ciężkim.

Branża ostrzega przed problemami

Eksperci rynku transportowego zwracają uwagę, że dla wielu firm będzie to kosztowna i trudna zmiana organizacyjna.

– Branża transportu lekkiego stoi przed dużym wyzwaniem, bo musi dostosować się do przepisów czasu pracy kierowców obowiązujących w transporcie ciężkim – wskazuje Tomasz Czyż z Grupy Eurowag, cytowany przez portal wnp.pl.

Mowa nie tylko o zakupie i montażu tachografów, ale też o szkoleniach kierowców i zmianach w planowaniu tras.

Doświadczenia z 2025 roku wracają jak bumerang

W 2025 roku część firm transportowych nie zdążyła na czas z wymianą tachografów w ciężarówkach, co skutkowało utratą możliwości wykonywania przewozów międzynarodowych.

Przewoźnicy obawiają się, że podobny chaos może powtórzyć się w segmencie busów – zwłaszcza że koszt jednego urządzenia to kilka tysięcy złotych.

Choć do wejścia przepisów w życie pozostało jeszcze kilka miesięcy, firmy działające w międzynarodowym transporcie lekkim muszą zacząć przygotowania już teraz. Po 1 lipca 2026 roku brak tachografu będzie oznaczał jedno: postój zamiast kursu.

(Źródło: wnp.pl)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%