Wałbrzych wczoraj i dziś. Kiedy mieszkańcy wracają wspomnieniami do swojej pierwszej pracy, najczęściej pojawiają się nazwy zakładów, które dziś istnieją już tylko w pamięci i na starych zdjęciach. Porcelana „Krzysztof”, „Książ” i „Wałbrzych”, Zakłady Odzieżowe Rafio na Białym Kamieniu, Huta Szkła „Karol”, kopalnie „Victoria”, „Thorez” czy „Wałbrzych”, Diora, Polsport, Camela, a także szpitale, sklepy Społem, chłodnie i restauracje – to miejsca, w których pokolenia wałbrzyszan zaczynały dorosłe życie.
W naszej sondzie pojawiło się około 600 komentarzy. Pierwsze prace często przypadały na lata 70. i 80., a także na trudny okres transformacji ustrojowej. Jedna z uczestniczek sondy wspominała, że w 1975 roku jako pielęgniarka w szpitalu otrzymała pierwszą wypłatę w wysokości 1750 zł. Inna zaczynała w 1966 roku w wydziale składek ZUS przy ul. Kopernika. Były też prace wakacyjne i staże, zbieranie truskawek za grosze („mieliśmy po 12 lat, a dawali nam grzatki z pokrzywami”), rozwożenie ulotek, praca na kasie w hipermarketach typu Real czy Kaufland, a nawet mycie samochodów na parkingu.
Duża grupa osób wymieniała zakłady odzieżowe. Rafio na Białym Kamieniu pojawiało się wyjątkowo często – szyto tam kurtki, mundury i odzież, a wiele osób wspominało „hardcorowy system pracy”, w którym młodzi pracownicy „za szybcy” czasem nie nadążali za tempem starszych koleżanek. Podobnie Zakład Odzieżowy im. L. Waryńskiego przy ul. Południowej. Jedna z komentujących żartobliwie mówiła, że po praktykach w Rafio praca w innym zakładzie wydawała się „luźniejsza”.
Porcelana to prawdziwy symbol Wałbrzycha. „Krzysztof”, „Książ” (prawie 20 lat pracy dla niektórych) i „Wałbrzych” przyciągały absolwentów szkół ceramicznych. Pracowano jako operatorzy pras izostatycznych, malarze (w tym na „IV linii kobalt wszkliwny”), zdobnicy, palacze czy na paczkowni. Wspominano piękne czasy, gdy fabryki tętniły życiem, a wyroby trafiały na polskie stoły i za granicę. Dziś po większości z nich nie ma śladu – jedna z ostatnich, „Krzysztof”, zakończyła działalność po niemal 200 latach historii.
Górnictwo i hutnictwo też miały swoje miejsce w opowieściach. Praca w Hucie „Karol” jako konstruktor w biurze, w koksowni Victoria jako operator maszyny do wsadów, na kopalniach (oddziały upadowe, brygady podsadzkowe, elektrycy, ślusarze) – to ciężka, ale często wspominana z sentymentem fizyczna praca. „Ciężka praca to była, sam musiałem to załadować” – pisała jedna z osób o maszynie kopalni Victoria.
Nie brakowało też wspomnień z sektora usług i handlu: praca w karczmie rycerskiej na Zamku Książ („cudowny czas”), w cukierniach (np. u pana Kuczyńskiego na Orkana czy „Pysznotce”), w sklepach Społem, PDT, Wedel, Baltona, a nawet w bibliotece na Sienkiewicza czy jako ratownik na basenie. Pojawiały się też nowsze miejsca – Auchan, Tesco, Real, Kaufland, Cersanit, Faurecia, a nawet praca przy budowie marketów czy rozdawaniu ulotek w stroju aniołka.
Wiele komentarzy przeplata nostalgia z nutą smutku. „Po komentarzach widać, jak w naszym mieście przemysł upadł” – napisał jeden z uczestników, wymieniając zakłady Diora, Huta Szkła, Rafio, Camela, porcelanę, Polsport, kopalnie i telekomunikację. Inni wspominali, że po szkole pedagogicznej czy zawodowej trudno było znaleźć etat w zawodzie, więc wielu wyjeżdżało za granicę. „Tutaj się cieszyli, że jestem młoda, zdrowa i umiem angielski” – podsumowywała jedna z osób, kontrastując to z polskim rynkiem pracy lat 90. i 2000.
Transformacja ustrojowa lat 90. i początek XXI wieku przyniosła zamknięcie kopalń (ostatnia w 1998 roku), hut, fabryk porcelany i zakładów odzieżowych. Miejsce ciężkiego przemysłu zajęły supermarkety, strefa ekonomiczna, turystyka (Zamek Książ) i usługi.
Dla wielu wałbrzyszan pierwsza praca to symbol czasów, gdy miasto miało silny przemysł, a ludzie szli do fabryki „z radością”.
Sonda pokazała coś więcej niż tylko listę zawodów. To zbiorowa pamięć o pokoleniu, które budowało Wałbrzych, pracowało w trudnych warunkach, ale też tworzyło więzi – „fajna ekipa”, „atmosfera jak w dobrej rodzinie”, „super czasy”. Dziś, gdy po wielu zakładach zostały tylko ruiny lub wspomnienia, te historie przypominają, jak bardzo zmieniło się miasto.
A Wy? Gdzie zaczynaliście swoją przygodę z pracą w Wałbrzychu?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz