Historyczny parowóz znów pojawił się na torach w Wałbrzychu i regionie. W sobotę, 28 marca, miłośnicy kolei mogli zobaczyć wyjątkowy przejazd składu „Rübezahl”, który przyciągnął setki pasjonatów i turystów. Sporą część tej niezwykłej podróży zarejestrował z powietrza Marcin Zachariasz.
Za organizację wydarzenia odpowiadały wspólnie niemiecki Lausitzer Dampflok Club oraz Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej. Dzięki tej współpracy na najpiękniejsze trasy Sudetów Środkowych powróciła magia pary, a zabytkowy skład przemierzył malownicze odcinki Dolnego Śląska.
Jednym z przystanków był Wałbrzych Główny, gdzie około godziny 11:50 na stację wjechał majestatyczny pociąg prowadzony przez parowóz BR 35 1097. Chwilę później skład można było podziwiać na imponującym moście w dzielnicy Podgórze – stalowej konstrukcji o długości 123 metrów, zlokalizowanej tuż przed wjazdem do najdłuższego tunelu kolejowego w Polsce pod Małym Wołowcem.
W Głuszycy pociąg zatrzymał się na manewry i zmianę czoła, co było konieczne przed dalszą podróżą w kierunku linii nr 266, znanej jako Kolej Bystrzycka. To jedna z najbardziej malowniczych tras w regionie – prowadzi przez górskie tereny, osiągając wysokość blisko 500 metrów nad poziomem morza i łącząc Jedlinę-Zdrój ze Świdnicą.
Na trasie nie zabrakło efektownych ujęć z Jedliny-Zdroju, gdzie skład przejechał po wysokim wiadukcie w otoczeniu Gór Wałbrzyskich i Sowich. Z kolei w Jugowicach pociąg przecinał kolejne mosty i charakterystyczne przeprawy o konstrukcji Gerbera, tworząc wyjątkowy, niemal filmowy klimat.
Finałem przejazdu był wjazd do Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej, mieszczącego się na terenie zabytkowej parowozowni wachlarzowej z 1908 roku. Tam można było zobaczyć kulisy obsługi lokomotywy – proces nawadniania przy użyciu żurawi wodnych, nawęglanie z wykorzystaniem zabytkowego dźwigu, a także prezentację maszyny na obrotnicy.
Pociąg „Rübezahl” (Liczyrzepa) składał się z dziewięciu wagonów pasażerskich i przewoził ponad 300 turystów z Niemiec oraz pasjonatów kolei z Polski. Dla wielu z nich była to nie tylko podróż, ale przede wszystkim wyjątkowe doświadczenie – możliwość podziwiania sudeckich krajobrazów wśród kłębów pary i dymu.
Parowóz BR 35 1097, który prowadził skład, to konstrukcja z lat 50. XX wieku, wyprodukowana w zakładach VEB Lokomotivbau Karl Marx. Maszyna pracuje pod ciśnieniem pary wynoszącym 16 barów i do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów powojennej myśli technicznej w europejskim kolejnictwie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz