„Otwórz się na to, czego nie widać” – pod takim hasłem ruszył nowy program skierowany do młodych osób neuroróżnorodnych z Wałbrzycha i Jelcza-Laskowic. Inicjatywa realizowana jest we współpracy Fundacji Toyoty, samorządu oraz instytucji pomocowych i edukacyjnych. Jej celem jest nie tylko diagnoza i wsparcie młodzieży, ale także zmiana podejścia do różnorodności w środowisku pracy.
– Ten program dedykowany jest uczniom wałbrzyskich szkół, przede wszystkim ponadpodstawowych. Będzie można zaoferować dodatkowe działania identyfikujące problemy i jednocześnie pomagające w ich pokonywaniu – podkreśla prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej. – Kondycja młodych ludzi jest naprawdę nienajlepsza i cokolwiek się będzie w tym zakresie robiło, będzie naprawdę ważne.

Program zakłada trzy kluczowe etapy. Pierwszy to finansowanie diagnoz w kierunku ADHD i autyzmu. Drugi – płatne praktyki w środowisku pracy. Trzeci – wypracowanie standardów zatrudnienia przyjaznych osobom neuroróżnorodnym.
– Chcemy tworzyć miejsca pracy, w których każdy może znaleźć swoje miejsce, bo każdy jest ważny. Program zakłada diagnozy, praktyki oraz budowanie rozwiązań dopasowanych do realnych potrzeb – tłumaczy Marta Sikora z Toyota Motor Manufacturing Poland. – Na podstawie doświadczeń uczestników będziemy tworzyć przyjazne środowisko pracy, tak aby każdy mógł czuć się w nim dobrze.
Już na starcie projekt spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. – Założyliśmy, że będzie około 40 diagnoz, a dziś mamy już ponad 70 zgłoszeń, a rekrutacja nadal trwa – dodaje Sikora.

Pomysł programu wyrósł z rozmów z rodzicami i obserwacji codziennych problemów młodych ludzi.
– Dzieci neuroróżnorodne to nawet 15–20 procent społeczeństwa. To osoby z ogromnym potencjałem, wiedzą i umiejętnościami, które często mają trudność z odnalezieniem się na rynku pracy – mówi posłanka Sylwia Bielawska. – Ten program pozwala nam natychmiast pomóc młodym ludziom i jednocześnie przygotować rekomendacje dla firm, jak tworzyć środowisko pracy przyjazne dla różnorodności.
Jak zaznacza, projekt może mieć znaczenie wykraczające poza region. – Liczymy, że stanie się zachętą dla innych firm i być może w przyszłości zostanie wdrożony szerzej jako rozwiązanie systemowe.

Istotnym elementem programu są spotkania z młodzieżą prowadzone przez ambasadorów projektu. Jedną z nich jest Natalia Wyszyńska, która sama jest osobą atypową.
– Chcę pokazać młodym, że to, że myślą czy czują inaczej, nie oznacza, że coś jest z nimi nie tak. To po prostu inność, którą warto poznać – mówi. – Mówię im też o swoich doświadczeniach – o trudnościach w szkole, o porażkach, ale też o tym, że można odnaleźć swoją drogę, rozwijać pasje i polubić siebie.
Jak podkreśla, największa zmiana zaczyna się w sposobie myślenia. – Największe zmiany najmniej kosztują – one zachodzą w naszej głowie. Chcemy, żeby ludzie zrozumieli, czym jest neuroróżnorodność i przestali się jej bać.

Eksperci i organizacje społeczne od lat zwracają uwagę na skalę problemu.
– Statystyki mówią, że tylko około 2 procent osób w spektrum autyzmu pracuje. To pokazuje, jak ogromny potencjał pozostaje niewykorzystany – wskazuje Elwira Zawadzka z Fundacji Kalejdoskop Autyzmu. – Brakuje miejsc pracy dostosowanych sensorycznie i społecznie. Ten projekt daje szansę to zmienić.
Program ma także pomóc osobom, które do tej pory nie zdecydowały się na diagnozę. – To wsparcie dla tych, którzy się maskują, którzy nie mieli odwagi zmierzyć się z własnymi pytaniami. Teraz mogą zrobić pierwszy krok.

Ważną rolę w projekcie odgrywa Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, który od roku prowadzi punkt konsultacyjny dla osób neuroróżnorodnych.
– Zgłaszają się do nas osoby, które nie wiedzą, co zrobić z diagnozą albo dopiero podejrzewają u siebie pewne cechy. Widzimy, jak duża jest potrzeba rozmowy i wsparcia – mówi dyrektor MOPS, Ewa Story.
Program „Otwórz się na to, czego nie widać” ma być odpowiedzią właśnie na te potrzeby – łącząc diagnozę, praktyczne wsparcie i zmianę społeczną.

Twórcy projektu podkreślają, że to dopiero początek. Już dziś planowane są kolejne edycje, a zainteresowanie inicjatywą zgłaszają inne organizacje i firmy.
– W różnorodności jest siła. Każdy z nas wnosi inne doświadczenia i tylko współpraca pozwala stworzyć coś naprawdę wartościowego – podsumowuje Sylwia Bielawska.
Program ma szansę stać się nie tylko lokalnym wsparciem, ale także początkiem szerszej zmiany w postrzeganiu neuroróżnorodności – zarówno w edukacji, jak i na rynku pracy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz