Milionowy Mercedes, sygnały radiowozów i ucieczka przez pole. To brzmi jak gotowy scenariusz na kino akcji, ale to wydarzyło się naprawdę – na autostradzie A4 pod Kątami Wrocławskimi.
Zaczęło się od informacji z Niemiec. Do Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu dotarł sygnał o kradzieży luksusowego Mercedesa G63 w Berlinie. Szybko ustalono, że auto może zmierzać w stronę Polski. I wtedy ruszyła machina.
Patrole zostały rozstawione na kluczowych odcinkach A4, do akcji włączyli się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej. Liczył się czas, precyzja i komunikacja. W tej układance wszystko zadziałało jak trzeba – samochód został namierzony w rejonie Nowej Wsi Kąckiej.
Kierowca nie zamierzał jednak zatrzymać się grzecznie na kontrolę. Gdy zobaczył radiowozy, porzucił warte ponad milion złotych auto na pasie awaryjnym i ruszył do ucieczki pieszo przez pobliskie pole.
Policjanci szybko zakończyli ten sprint. Po krótkim pościgu 30-letni mieszkaniec Dolnego Śląska został zatrzymany. Jak się okazało, luksusowy Mercedes miał założone tablice rejestracyjne przypisane do innego pojazdu. Lista zarzutów zaczęła się wydłużać.
Podejrzany trafił do aresztu i czekają go konkretne konsekwencje. Sąd zdecydował o tymczasowym zatrzymaniu mężczyzny. Usłyszał on zarzuty paserstwa, jazdy mimo cofniętych uprawnień oraz używania nielegalnych tablic. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
źródło: policja dolnośląska
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tvwalbrzych.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz